poniedziałek, 18 maja 2015

3 sposoby na idealnie wygładzone włosy bez prostownicy

Dzień dobry!

U mnie pogoda nie dopisuje, jest szaro, brzydko i deszczowo. Jak deszcz nie pada, to wieje tak, że ciężko się idzie :( Myślę, że szał na wiosenne promocje już minął, ja w tym roku nie poszalałam i kupiłam tylko to, co mi było potrzebne. A Wy jak tam? Część Waszych łupów widziałam :)

Jestem po miesiącu olejowania włosków olejem krokoszowym. Efekt miękkich włosów się utrzymuje, mimo iż nie nakładam już oleju codziennie. Ponadto końcówki są bardzo zdyscyplinowane :) No ale co z tego jak cały czas brakuje mi blasku? Albo włosy mają BHD! Jak temu zapobiegać? Wiadomo, że każdy chce, by nasze włosy codziennie były piękne, wygładzone, błyszczące, miękkie. Jednak przy wysoko i średnioporowatych włosiskach efekt ten jest raczej ciężki do uzyskania. Raz na jakiś czas, oczywiście! A jeśli czeka nas ważne wyjście, do którego przygotowujemy się już od jakiegoś czasu i chcemy wyglądać perfekcyjnie? Ja mam swoje trzy, zawsze sprawdzające się sposoby na wygładzenie włosów :)





1. Siemię lniane

Właściwości siemienia lnianego są znane przez większość włosowych blogerek. Większość... ba! przez wszystkie! Siemię pijemy, gotujemy na żel, a ja używam do wygładzenia włosów. Ten zabieg jeszcze nigdy nie przeciążył moich włosków no i co najważniejsze mnie nie zawiódł! Najpierw na włoski kładę maskę, oczywiście sprawdzoną i lubianą przez moje włosy. Świetnie do tego nadaje się Kallos latte, który solo na moich włosach nie robi kompletnie nic, natomiast po wzbogaceniu jest co najmniej przyzwoity. Maska składa się z właśnie gotowej, sklepowej maski i gluta lnianego. Maskę oczywiście spłukuję, a do ostatniego płukania używam płukanki z siemienia lnianego. Ja zawsze używam do tego rozcieńczonego roztworu, taki daje u mnie najlepsze efekty :)

2. Laminowanie żelatyną

To mój ulubiony zabieg. Ostatnio nie wykonuję już go zbyt często, jednak swego czasu towarzyszył mi przed każdą większą okazją ;) Pamiętam jeszcze strach przed pierwszym zabiegiem. A co, jeśli będą przeproteinowane? A jak zniszczę sobie włosy? Jednak zarówno pierwszy, jak i kolejny zabieg przyniosły jedynie pozytywne efekty.

Żelatynę rozpuszczamy w gorącej wodzie (u mnie łyżka żelatyny na 1/4 szklankę wody)
ostudzony roztwór mieszam z maską sklepową (tu znowu sprawdza się Kallos Latte)
podgrzewam wszystko suszarką do sztywności/nakładam czepek i podgrzewam włosy, a następnie zawijam w ciepły ręcznik. W zależności od czasu wybieram jedną bądź drugą metodę, jedna bez bicia się przyznam, że wolę siedzieć z ręcznikiem i czepkiem na głowie ;)

Tu muszę przestrzec, że na zabieg  trzeba uważać,  ze względu na możliwość przeproteinowania włosów.



3. Mąka ziemniaczana

Co tu dużo mówić ;) Do mąki\skrobii ziemniaczanej dorzucamy inne składniki, kładziemy na włosy. Przy tym sposobie musimy pamiętać, by NIE zmywać maski ciepłą wodą ;) Użyjmy do tego chłodnej wody ;)




A Wy jakie macie sposoby na naturalnie wygładzone włosy? :)

13 komentarzy:

  1. ja bardzo lubie gotowy zabieg laminowania z Mariona :) z wygładzeniem moich włosów radzi sobie także maska z Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawno nie dodawałam skrobi do żadnej maski, a z tego co pamiętam efekt był bardzo dobry :) Laminowanie wykonałam dotychczas raz. Na razie mam maskę kallos keratin i to jej używam, jeśli chcę dostarczyć włosom protein :) a co do siemienia lnianego - jeszcze nie znalazłam dla siebie idealnego sposobu, w jaki mogłabym go wykorzystać do włosów :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie ładne ruloniki no! :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Do wygładzenia używam olejku Marion 7 efektów- włosy z natury mam proste ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne jest mleczko prostujące włosy od Marion ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje włosy są tak gładkie, że żadne dodatkowe prostowanie nie jest mi już potrzebne. Mi by się przydały metody na dodanie im objętości :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zauważyłam, że mam idealnie gładkie, sypkie i dociążone włosy gdy... pójdę spać w wilgotnych!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja zauważyłam, że mam idealnie gładkie, sypkie i dociążone włosy gdy... pójdę spać w wilgotnych!

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię i znam te sposoby. ;]

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja to wolę podkreślać skręt, choć w moim przypadku trudno o takie coś :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Keratynowe prostowanie- to dla mnie ideał ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nice blog!


    http://kissthestarsblog.blogspot.ro/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) jeżeli podoba Ci się mój blog, zapraszam ponownie lub do obserwacji :) odwiedzam każdego, kto zostawi po sobie ślad:)
Jeżeli macie jakiekolwiek pytania piszcie proszę na skrzynkę - carmeninstars@gmail.com